KARPATY

Karpaty to serce polskich gór – od majestatycznych Tatr przez malownicze Beskidy i Pieniny po dzikie Bieszczady. Poznaj szlaki, krajobrazy i miejsca pełne górskiego uroku. Idealne na wędrówki, odpoczynek i przygody z uśmiechem.

Wielka Fatra

Wielka Fatra – zimowa wędrówka

Cztery dni w Wielkiej Fatrze były wymagające, ale dały nam ogromną satysfakcję. Ciężkie plecaki, bolące ramiona, mróz i silny wiatr nie ułatwiały wędrówki, a dla większości z nas było to zupełnie nowe doświadczenie – pierwszy raz szliśmy od schroniska do schroniska.

Dzięki tej wędrówce przekonaliśmy się, jak ważne jest dobre przygotowanie – plecaki, trasy, schroniska i jedzenie trzeba mieć dopięte na tip-top.

Ta wyprawa potwierdziła jedno: dobrze wędruje się we dwoje, ale w zgranej grupie jeszcze lepiej. Wszyscy wróciliśmy zadowoleni i zgodni co do jednego – trzeba to powtórzyć, najlepiej w cieplejszych miesiącach, bez dźwigania zimowego sprzętu przez dziesiątki kilometrów.

Wielka Fatra – zimowa wędrówka Dowiedz się więcej »

Tatry Niżne

Tatry Zachodnie, Mała Fatra, Tatry Niżne

Trzy dni, które miały być „krótkim wypadem”, a zamieniły się w prawdziwą górską przygodę po Słowacji. Tatry Zachodnie, Mała Fatra i Tatry Niskie – trzy zupełnie różne pasma, trzy różne charaktery tras i jedno wspólne mianowniki: widoki, zmęczenie i ogromna satysfakcja.

Były spokojne leśne ścieżki i strome podejścia, raczki zakładane „na wszelki wypadek” i takie, bez których ani rusz. Były chmury poniżej szczytów, słońce, wiatr, śnieg, błoto i ten moment, kiedy planowana „krótka trasa” niewdzięcznie się wydłużała. Góry po raz kolejny przypomniały, że zimą trzeba planować z zapasem – i mieć dystans do własnych założeń.

Każde pasmo dało coś innego: przestrzeń i panoramy Tatr Zachodnich, widokowy rozmach Małej Fatry i surowy, zimowy klimat Tatr Niskich. A my wróciliśmy bogatsi o kolejne wspomnienia, zmęczone nogi i przekonanie, że nawet przy napiętym grafiku zawsze warto znaleźć czas na góry.

Bo nieważne, ile dni masz do dyspozycji — ważne, jak je przeżyjesz.

Tatry Zachodnie, Mała Fatra, Tatry Niżne Dowiedz się więcej »

Wysoki Wierch

Wysoki Wierch – Tatry w tle, Małe Pieniny pod stopami

WYSOKI WIERCH – TATRY W TLE, MAŁE PIENINY POD STOPAMI Małe Pieniny – małe, a jakże widokowe! Małe Pieniny to wschodnia część pasma Pienin, rozciągająca się od malowniczego Przełomu Dunajca po słowacką Jarzębinę, a ich grzbiet z dumą wyznacza granicę między Polską a Słowacją. Nazwa „Małe Pieniny” pojawiła się dopiero w połowie XIX wieku, wcześniej znane były jako Szlachtowskie Góry – brzmi staroświecko,

Wysoki Wierch – Tatry w tle, Małe Pieniny pod stopami Dowiedz się więcej »

Dolina Lejowa

Dolina Lejowa – ciche miejsce w Tatrach

DOLINA LEJOWA – CICHE MIEJSCE W TATRACH Kolejny dzień w tatrach – Dolina Lejowa 10.09.2025 Nogi nadal bolały mnie po wojażach na Orlej Perci. Już drugi dzień nie miałam siły podnieść się z krzesła – czegoś takiego jeszcze u mnie nie było! Ale przecież nie po to była dobra pogoda w Tatrach, żeby kisić się w noclegowni.  Krzysiek wymyślił krótką przechadzkę po Dolinie Lejowej. I dobrze –

Dolina Lejowa – ciche miejsce w Tatrach Dowiedz się więcej »

Orla Perć

Orla Perć – czy warto się z nią zmierzyć?

ORLA PERĆ – CZY WARTO SIĘ Z NIĄ ZMIERZYĆ? Odpoczynek na szlaku Orlej Perci z widokiem na Dolinę Pięciu Stawów Jak narodziła się myśl o zdobyciu Orlej Perci? To było już jakieś… hmm, ponad pięć lat temu. Marzeniem Krzyśka było przejść Orlą Perć – szlak owiany legendą, okrzyknięty mianem najtrudniejszego i najniebezpieczniejszego w Polsce. A ja? Ja wtedy miałam na to jeden komentarz: „Zapomnij. Nigdy.

Orla Perć – czy warto się z nią zmierzyć? Dowiedz się więcej »

Tatry w maju

Tatry w maju

TATRY W MAJU Na Tatry czekaliśmy cztery miesiące default Od ostatniego spotkania z Tatrami minęły prawie cztery miesiące – wtedy szkoliliśmy się na kursie zimowym, podczas którego uczyliśmy się poruszania w rakach, pracy z czekanem, asekuracji i bezpiecznego pokonywania ośnieżonych szlaków. Tęsknota zrobiła swoje, więc mimo napiętego kalendarza (kilka półmaratonów w Wielkopolsce) spakowaliśmy plecaki i ruszyliśmy w góry. Dotarliśmy tu zaledwie dwa dni po biegu i – żeby

Tatry w maju Dowiedz się więcej »

Gorc

Gorc w Gorcach

GORC W GORCACH Na szczyt Gorca po półmaratonie 25.05.2025 Gorc (1228 m n.p.m.) PASMO: GORCE ŁAŃCUCH:  KARPATY   Nastała końcówka maja, a my po dłuższej przerwie w góry – oj, jak bardzo się za nimi stęskniliśmy! Kilka wielkopolskich półmaratonów i bieganie po asfaltach skutecznie utrudniało nam górskie wypady. Ale w końcu nie wytrzymaliśmy – już niespełna dzień po biegu w Tarnowie Podgórnym ruszyliśmy w Tatry… no, prawie. Najpierw rozgrzewka

Gorc w Gorcach Dowiedz się więcej »

kurs zimowy turystyki wysokogórskiej

Zimowy kurs turystyki wysokogórskiej

ZIMOWY KURS TURYSTYKI WYSOKOGÓRSKIEJ Lekcje górskich przygód – zimowy kurs turystyki wysokogórskiej I stopnia Zima w górach – a szczególnie w Tatrach – wciągnęła nas tak mocno, że postanowiliśmy zdobyć solidną dawkę praktyki i wiedzy w temacie bezpiecznych wędrówek po śniegu. Zapisaliśmy się więc ze znajomymi na zimowy kurs turystyki wysokogórskiej I stopnia. Gdy nadszedł czas kursu, zaparkowaliśmy samochód na parkingu w okolicach Kuźnic, który miał na nas cierpliwie

Zimowy kurs turystyki wysokogórskiej Dowiedz się więcej »

Beskidy Zimą

Beskidy zimą

BESKIDY ZIMĄ Widoki z Kiczery Śnieg na życzenie – czyli Beskidy na start roku Wodospad na Mosornym Potoku Nowy Rok zaczęliśmy w Karkonoszach – było pięknie, zimowo i z górskim pazurem. Ale dysponowaliśmy jeszcze urlopem, więc nie skończyło się tylko na Karkonoszach. Po spacerku na Karpatkę, ruszyliśmy dalej – tym razem w Beskidy, na kilka dni. Do Zawoi dotarliśmy popołudniu i zgodnie stwierdziliśmy, że czas na pełen relaks. Plan był prosty: zero stresu,

Beskidy zimą Dowiedz się więcej »

Tatry Zachodnie

Tatry Zachodnie – dwa oblicza zimy

TATRY ZACHODNIE – DWA OBLICZA ZIMY Tatry Zachodnie w Zimowej odsłonie Po niespełna dwóch miesiącach ciężkiej choroby zwanej nostalgią za Tatrami wróciliśmy na kurację. Lekarz nic o tym nie wiedział, NFZ też nie refundował, ale my mieliśmy swój własny program zdrowotny: dawka widoków, garść potu i szczypta śniegu o tej porze roku. Tym razem mieliśmy apetyt na wędrówki po białym puchu. Plan? Dosyć ambitny –

Tatry Zachodnie – dwa oblicza zimy Dowiedz się więcej »

Przewijanie do góry
Ta strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego działania oraz w celach analitycznych
odrzuć
akceptuj