FINAŁ PÓŁMARATOŃSKIEGO SEZONU 2025
38. Bieg Zbąskich – 17. Półmaraton w Zbąszyniu
28.09.2025
No i stało się! To już nasz ostatni, dziesiąty półmaraton w tym roku z cyklu Grand Prix Wielkopolski w Półmaratonie. (podsumowanie sezonu 2024 – kliknij) Oczywiście, ambitny plan przewidywał nawet 14 startów i finał w Kościanie, ale rozsądek podpowiedział, że dziesiątka w zupełności wystarczy.
Pogoda na półmaraton w Zbąszyniu? Idealna na bieganie: ani deszczu, ani tropików, tylko lekki wiaterek, który sprawiał, że aż chciało się bić rekordy. No i udało się – zrobiłam swoją życiówkę: 1:55:33! Poprzeczka poszła w górę, teraz tylko pytanie: co dalej? Może w kolejnym cyklu, w 2026, znów uda się poprawić wynik… a może nie. Bo najważniejsze w tych półmaratonach to nie cyfry na zegarku, tylko radość biegania, spotkania ze znajomymi, którzy dokładnie wiedzą, co czujemy, i okazja do zawierania nowych znajomości.
Krzysiek tymczasem pobiegł swoim „średnim” tempem, czyli takim, które ja bym nazwała ekspresowym. Ogólnie biegło się świetnie – kameralna impreza, około 700 uczestników, a ja naprawdę lubię taki klimat. Kibice w Zbąszyniu i okolicach również spisali się na medal – dopingowali tak, że człowiek miał wrażenie, jakby biegł wśród własnej rodziny.
Organizatorzy zadbali o dodatkowe atrakcje. Były nie tylko biegi indywidualne, ale i specjalne konkurencje, na przykład bieg małżeństw. Wystartowaliśmy w nim pod naszą blogową nazwą Kurzopędy. Zasady były proste: liczyły się sumy czasów indywidualnych. Wiele par biegło razem, ale my postanowiliśmy osobno – głównie dlatego, że nie miałabym serca popsuć Krzyśkowi jego wyniku.
Na podium nie wskoczyliśmy, bo – jak wiadomo – nie biegam jak gazela. Ale za to zajęliśmy 6. miejsce z 24 par, co uważam za całkiem fajny rezultat.
I tak oto zakończyliśmy półmaratońską przygodę 2025 roku. Jedno jest pewne: nogi swoje już przebiegły, ale serce domaga się kolejnych startów. Bo jak to mawiają biegacze – medal może wisieć na ścianie, ale wspomnienia i emocje zostają w nogach na zawsze.
Zobacz relacje z innych półmaratonów wielkopolskich w w kategorii: BIEGANIE
Podsumowanie
Ten półmaraton w Zbąszyniu był pięknym finałem całego sezonu – z energią kibiców, sportowym klimatem i odrobiną rywalizacji na deser. Udało się przesunąć własne granice, ale przede wszystkim znów poczuć radość biegania i bycia częścią biegowej społeczności. To właśnie te emocje sprawiają, że chce się wracać na kolejne starty.
Co dalej?
Kurzopędy nie zwalniają tempa!
Zapraszamy na nasz wpis o maratonie – jego życiówka, jej debiut i masa emocji na trasie.
Beędzie wzruszenie, śmiech, trochę bólu w nogach i ogromna satysfakcja na mecie!
Nie przegap żadnych relacji!
🔗 Wskakuj do nas na FacebookaDzielimy się własnymi doświadczeniami – ale to, co dla nas było możliwe, nie zawsze będzie odpowiednie dla innych. Zachęcamy do aktywności fizycznej, ale pamiętaj: każdy ma inną kondycję, zdrowie, doświadczenie i granice komfortu.
Jeśli nie jesteś pewien, czy dasz radę – zachowaj rozsądek. Bezpieczeństwo zawsze ważniejsze niż zdobycie szczytu czy ukończenie maratonu.
👉 Więcej informacji znajdziesz w naszym zastrzeżeniu odpowiedzialności.








Odnośnik zwrotny: Gala, która wynagradza każdy kilometr - Kurzopędy Na Trasie