GÓRY IZERSKIE
SPIS TREŚCI
ToggleGóry Izerskie – spokój i dzikość bez wielkich wysokości
Góry Izerskie to takie trochę niepozorne Sudety Zachodnie – nie powalają wysokością, bo najwyższy szczyt: Wysoka Kopa ma „tylko” 1126 metrów. Ale za to góry te potrafią oczarować swoją dzikością i spokojem. To miejsce, gdzie można uciec od miejskiego zgiełku i zatopić się wśród lasów, potoków i pagórków, które jakby się nigdy nie starzały. Przyroda tutaj ma swój własny rytm – sarny i dziki buszują między świerkami. I choć same Góry Izerskie są łagodne, to w ich obrębie znajduje się Mała Syberia – miejsce, które zimą zamienia się w prawdziwe lodowe królestwo. To tutaj śnieg leży długo i grubo, a wiatr potrafi nieźle dać w kość, dlatego fani biegówek i zimowych przygód czują się tam jak w raju. Wiosną i latem za to ten region zaskakuje zielenią i ciszą, która koi nerwy lepiej niż najlepsza herbata. Góry Izerskie to idealna propozycja dla tych, którzy chcą poczuć bliskość natury bez konieczności zdobywania wysokich szczytów, za to z dużą dawką spokoju i górskiego klimatu.
Śmiech, szczyty i niezapomniane chwile w Górach Izerskich
Tym razem nasze górskie wojaże wyglądały zupełnie inaczej. W Góry Izerskie dołączyli do nas nowi znajomi – Kasia i Tomek, pasjonaci wycieczek, którzy potrafią rozbawić nawet najbardziej zmęczonych wędrowców. Ten czas spędzony razem był pełen żartów, śmiechu i niekończących się rozmów – i to takich, które chyba poruszyły wszystkie możliwe tematy świata.
Zaczęliśmy od Hali Izerskiej, gdzie powietrze pachniało lasem, a nogi dopiero się rozkręcały. Potem zaniosło nas na Smrk i Stóg Izerski, gdzie krajobrazy rekompensowały każdy krok (no, może prawie każdy). A na koniec, jakby w nagrodę, zdobyliśmy Wysoką Kopę – kolejny szczyt do kolekcji Korony Gór Polski. I powiem Wam – satysfakcja była większa niż po całym dniu ulubionych przekąsek na szlaku!
Te wędrówki przypomniały nam, że góry to nie tylko natura i widoki, ale też ludzie, którzy tworzą atmosferę i zostają w pamięci na długo. A z Kasią i Tomkiem to była prawdziwa petarda – będą oni nam towarzyszyć w kolejnych wyprawach.
Mała Syberia - Hala Izerska
Miły poranek nastał, bo na Halę Izerską, czyli na Małą Syberię, wyruszyliśmy ze znajomymi. Startowaliśmy ze Świeradowa – Zdroju, więc trasa prowadziła tuż obok słynnej ścieżki Sky Walk. Na ten podniebny spacer już nie weszliśmy, bo byliśmy na niej na początku 2023 roku i wystarczy nam ten raz. Pogoda dopisała – lekko padało, ale nie tak, żeby od razu przemoknąć na wskroś. Trasa nie była męcząca, raczej łagodna, z niewielkimi wzniesieniami. Wokół rozpościerały się ogromne polany i gęste lasy. Typowo jesienny krajobraz – złote trawy i przyroda rezerwatu Torfowiska w Dolinie Izery powoli szykowały się na zimowy sen.
Częściowo szliśmy wzdłuż ciekawej rzeki Izery, która słynie z dość oryginalnego, brunatnego koloru – pytanie tylko, dlaczego akurat taki? Barwa rzeki Izery pochodzi z naturalnych kwasów humusowych wypłukiwanych z torfowisk, przez które przepływa, i nie świadczy o zanieczyszczeniu, lecz o bogactwie związków organicznych. To one nadają jej ten charakterystyczny, ciemniejszy odcień.
Na końcu trasy zawitaliśmy do schroniska Orle, by odpocząć i napić się czegoś ciepłego.
Ale to nie było jedyne schronisko na naszej trasie! Wracając tą samą drogą, dotarliśmy do Chatki Górzystów na Hali Izerskiej, gdzie podają słynne i ponoć przepyszne naleśniki z jagodami. Towarzystwo ochoczo raczyło się tymi łakociami, a ja, z racji innego sposobu odżywiania, zadowoliłam się własnymi kanapkami – też bardzo smacznymi, co podkreślam!
Potem już powrót do Świeradowa i tak minął nam naprawdę miły dzień, zupełnie inaczej niż zwykle – dużo śmiechu, dużo rozmów i super atmosfera w świetnym towarzystwie.
Przebieg szlaku:
- Świeradów-Zdrój
- Sky Walk
- Polana Izerska
- Odejście Białej Drogi
- Przy Chatce Górzystów
- Izerska Hala
- Dziczy Jar
- Schronisko Orle
- Powrót tą samą trasą uwzględniając Chatkę Górzystów
❄️ Hala Izerska – czyli Mała Syberia
Tak, Hala Izerska w Górach Izerskich zyskała przydomek „Mała Syberia” nie bez powodu. Ten klimat jest tam tak surowy, że nawet latem potrafi być chłodniej niż gdzie indziej w Polsce! Temperatury zimą spadają tam naprawdę nisko, a rekordy robią wrażenie – zanotowano aż -36,6°C, a według niektórych źródeł nawet -45°C! To jedno z najzimniejszych miejsc w Polsce. Wszystko przez to, że Hala leży w dolinie rzeki Izery, gdzie zimne powietrze lubi się zbierać na dnie i tworzyć lodowy mikroklimat. I stąd ta nasza „Mała Syberia”. Do tego dochodzi niezwykła cisza, jakby świat zapomniał tam oddychać. To właśnie tutaj znajduje się Izerski Park Ciemnego Nieba – pierwszy taki w Polsce. Jeden z najciemniejszych zakątków Ziemi, gdzie światło cywilizacji nie zagląda, a noc ma swoją prawdziwą, gwiaździstą moc. Idealne miejsce na patrzenie w niebo – prawdziwa uczta dla oczu i duszy.
Czerniawska Kopa, Smrk, Stóg Izerski
Kolejny dzień, nowe wyzwanie!
W piękny, suchy dzień , razem ze znajomymi ruszyliśmy na szlak. Ruszyliśmy z noclegowni W Świeradowie. Góry Izerskie przywitały nas słońcem, lekkim wiatrem i trasą, która – ku uciesze naszych łydek – nie należała do tych, po których człowiek kwestionuje wszystkie swoje życiowe wybory.
Pierwszy przystanek: Czerniawska Kopa.
Brzmi jak coś poważnego, ale podejście okazało się całkiem łagodne. Na szczycie czekał na nas punkt widokowy z panoramą, która aż prosiła się o zdjęcia.
Następny cel: Smrk.
Szczyt nie do końca brzmi dumnie (czytane bez zająknięcia to już wyczyn), ale wysokość robi swoje. Wdrapaliśmy się na wieżę widokową – i równie szybko z niej zeszliśmy. Bo choć z wieży miały rozciągać się bajeczne widoki, to akurat w tym punkcie postanowiły się one schować za lekką mgłą. Na górze wiało tak, że nawet czapki próbowały z nas uciekać.
A pod wieżą… niespodzianka!
Stał tam Czech z małym barem na plecach i wielką misją – częstowania wszystkich „czymś na rozgrzewkę” rozgrzewkę”(za korony, euro
lub złotówki). Trunki serwowane były w kubeczkach wielokrotnego użytku – wielokrotnego niekoniecznie znaczy czystego, ale co tam! Klimat był swojski, a turyści udawali, że zapomnieli o istnieniu pandemii koronowirusa. No i było chłodno – więc kto się nie rozgrzał, ten był kierowcą.
Odpoczynek, kilka śmiechów i dalej w drogę – na Stóg Izerski.
A tam? Całoroczna kolejka gondolowa sunąca cicho nad naszymi głowami i Ośrodek Ski & Sun, który zimą przyciąga narciarzy, a latem piechurów, rowerzystów i tych, co po prostu lubią herbatę w schronisku z widokiem. My właśnie na herbatkę się skusiliśmy – zasłużenie!
Powrót do Świeradowa-Zdroju był już czystą przyjemnością.
Trasa niedługa, towarzystwo przednie, rozmowy i śmiech niosły się po szlaku niczym echo. Gdy dotarliśmy do naszej bazy, czekał nas jeszcze jeden punkt programu: świętowanie Dnia Niepodległości, a przy okazji poznańskiego Święta św. Marcina.
A jak najlepiej świętować? Rogalami! Nie byle jakimi, bo prawie -Świętomarcińskimi, które wcześniej upiekłam w duchu poznańskiej tradycji.
Przebieg szlaku:
- Świeradów Zdrój
- Czerniawa-Zdrój
- Pod Czerniawską Kopą
- Czerniawska Kopa
- Pod Czerniawską Kopą
- Smrk
- Stóg Izerski
- Schronisko na Stogu Izerskim
- Dom wypoczynkowy Czeszka, rozejście szlaków
- Świeradów Zdrój

📍 Położenie: tuż nad Świeradowem-Zdrojem
🌲 Charakter: zalesiony, niewysoki szczyt o łagodnym podejściu
🔭 Atrakcje: punkt widokowy z panoramą Pogórza Izerskiego i okolicznych wzniesień
🚶 Idealna na: lekki spacer z widokiem, rozgrzewkę przed większymi wzniesieniami lub rodzinny wypad bez ryzyka zakwasów
😌 Ciekawostka: mimo skromnej wysokości, zapewnia piękne krajobrazy – wystarczy tylko trafić na dobrą pogodę!

📍 Położenie: tuż za polsko-czeską granicą, najwyższy szczyt Gór Izerskich po stronie czeskiej
🌬️ Klimat: wietrznie, mgliście i… orzeźwiająco
🗼 Atrakcje: 20-metrowa wieża widokowa (dla odważnych, którzy nie boją się podmuchów)
🥃 Folklor: przy wieży można czasem spotkać lokalnych Czechów z trunkami „na rozgrzewkę”
🌲 Ciekawostka: nazwa „Smrk” znaczy po czesku „świerk”, ale na szczycie rządzi surowy klimat, który raczej nie sprzyja leżakowaniu pod drzewkiem.

📍 Położenie: bezpośrednio nad Świeradowem-Zdrojem
🚡 Dojazd: pieszo lub wygodną, całoroczną kolejką gondolową
🏔️ Atrakcje: schronisko PTTK z 1924 r., taras widokowy i ośrodek Ski & Sun
🎿 Zimą: trasy narciarskie, wypożyczalnie i gorąca czekolada
🚶♂️ Latem: początek wielu górskich tras – m.in. na Halę Izerską i dalej w kierunku Chatki Górzystów
🍵 Ciekawostka: popularne miejsce odpoczynku z widokiem na okoliczne pasma, idealne na herbatkę z termosu lub szarlotkę ze schroniska
Wysoka Kopa - najwyższy szczyt Gór Izerskich
Kto chce zdobyć najwyższy szczyt Gór Izerskich po polskiej stronie, ten nie ma wyjścia – musi ruszyć na Wysoką Kopę (1126 m n.p.m.). A my – jak na dzielnych turystów przystało – nie oparliśmy się tej pokusie!
Startowaliśmy z parkingu przy Rozdrożu Izerskim, gdzie już od samego rana witano nas pięknymi widokami. Co tu dużo mówić – śnieg błyszczał miejscami na horyzoncie, temperatura była rześka, ale nie odstraszająca, a powietrze pachniało lasem i… przygodą.
Trasa zapowiadała się sielankowo – las, śpiew ptaków, szum drzew… aż tu nagle: zaskoczenie. Mijając niewielki zbiornik wodny, naszą uwagę przykuł dziwny kształt po drugiej stronie. Coś jak… szkielet? Porzucony, pokręcony, jakby nie z tego świata. Zamarliśmy.
A że człowiek z natury ciekawski, Tomek – nasz towarzysz, znany jajcarz i miłośnik dreszczyku – postanowił sprawdzić sprawę z bliska. Ruszył w stronę znaleziska, choć chyba i jemu mina lekko zrzedła, gdy las nagle zamilkł. Ptaki przestały śpiewać. Wiatr przestał poruszać liśćmi. Jakby cały świat wstrzymał oddech.
Zrobiło się nieswojo. Polana zamarła. Czas się zatrzymał. Mieliśmy wrażenie, że coś się czai w cieniu – choć może tylko w naszej wyobraźni.
W tym napięciu wypaliłam:
– „To… może jakiś sześciokopytny?”
Tomek wrócił powoli, z tajemniczą miną, spojrzał na nas uważnie i rzucił:
– „Bliżej czterech niż sześciu. Jeleń, sarna… resztki obiadu jakiegoś drapieżnika.”
Uff. Kamień z serca.
Ale mieliśmy jedną myśl: Tylko… czy na pewno można się już cieszyć? Bo kto wie, czy coś właśnie teraz nie siedzi w krzakach, nie wstrzymuje oddechu i nie oblizuje się w oczekiwaniu na świeże danie dnia?
Kilka kijków trekkingowych zadrżało. I już nikt nie śmiał iść ostatni.
Po lekkim dreszczu emocji ruszyliśmy dalej. I wtedy wydarzyło się coś, o czym marzyliśmy jeszcze przy samochodzie – zaczął prószyć śnieg! W wyższych partiach ścieżki nagle zrobiło się biało i bajkowo.
Drzewa pokryte białym puchem kontrastowały z żółknącymi liśćmi i wiecznie zielonymi świerkami – jakby jesień i zima zderzyły się na górskim szlaku w konkursie piękności.
Pierwszym były Sine Skałki, które tego dnia z powodu mgły przemianowały się raczej na „Białe Nic”. Widoczność zerowa, ale mimo braku widoków – punkt obowiązkowy zaliczony.
Dotarliśmy pod Wysoką Kopę – najwyższy szczyt Gór Izerskich w Polsce, choć nie tak oczywisty do zdobycia. Na sam wierzchołek wejść nie można – rezerwat przyrody i ścisła ochrona – ale obok stoi tabliczka, która z czystym sumieniem pozwala każdemu zdobywcy dopisać Wysoką Kopę do Korony Gór Polski. Zdjęcie przy tablicy obowiązkowe!
Kolejnym punktem była kopalnia kwarcu „Stanisław”, jeden z najwyżej położonych kamieniołomów w Polsce. Choć to nie szczyt, prezentuje się majestatycznie niczym skalny amfiteatr – potężne, kaskadowe ściany układają się warstwami, jakby góra sama wspinała się na siebie.
Widok niesamowity – surowy krajobraz przypomina raczej inną planetę niż góry izerskie. I aż trudno uwierzyć, że w tym miejscu przez dekady wydobywano kwarc – minerał, który można znaleźć w zegarkach, szkle i… niektórych kosmetykach. Kto by pomyślał?
W drodze powrotnej szlak przecięliśmy z uczestnikami górskiego półmaratonu – a właściwie to im kibicowaliśmy z podziwem. Bo biegać to jedno, ale biegać pod górkę, po korzeniach, śliskim błocie i z uśmiechem na twarzy? Czapki z głów.
Na szczęście my tylko maszerowaliśmy, i to już ostatni odcinek. Szlak zamknął się w zgrabną pętelkę, która poprowadziła nas z powrotem do parkingu na Rozdrożu Izerskim. Byliśmy zmęczeni, ale zadowoleni – jak to po dobrej górskiej przygodzie.
Przebieg szlaku:
- Rozdroże Izerskie
- Sine Skałki
- Rozdroże pod Kopą
- Pod Wysoką Kopą
- Wysoka kopa
- Szklarska Droga
- Rozdroże pod Zwaliskiem
- Rozdroże Izerskie

📍 Położenie: w pobliżu Wysokiej Kopy
🪨 Charakter: skalisty grzbiet porośnięty świerkami, często spowity mgłą
🔍 Ciekawostka: nazwa „Sine” pochodzi od niebieskawo-szarego koloru skał – choć przy złej pogodzie lepiej pasowałoby „Białe Nic”
🦌 Przyroda: obszar objęty ochroną w granicach rezerwatu „Torfowiska Doliny Izery”
🚶 Warto wiedzieć: szczyt nie ma wyraźnego wierzchołka ani tabliczki, ale wędrówka przez jego grzbiet to świetny punkt krajobrazowy – o ile akurat nie przykrywa go mgła jak kocem

📍 Położenie: główny grzbiet Gór Izerskich, w pobliżu granicy z Czechami
👑 Korona Gór Polski: ✔️ tak! – mimo że bez spektakularnego podejścia, to obowiązkowy punkt dla kolekcjonerów szczytów
🚷 Dostępność: sam wierzchołek znajduje się w rezerwacie – nie można na niego wejść, ale tuż obok stoi tablica szczytowa
🌲 Otoczenie: lasy świerkowe, torfowiska, ciche izerskie ostępy
📸 Ciekawostka: choć widoki są ograniczone, to właśnie ta „niedostępność” czyni Wysoką Kopę intrygującą – to jeden z nielicznych szczytów w Koronie, którego się… nie zdobywa, tylko „zalicza” z szacunkiem
Podsumowanie
Wędrówki po Górach Izerskich okazały się nie tylko pięknym spotkaniem z naturą, ale też prawdziwą ucztą dla ducha (i czasem lekkim wyzwaniem dla nóg). Leśne ścieżki, śnieg zaskakujący nas w środku jesieni, mgły ukrywające szczyty i ciepło towarzyskich rozmów – wszystko to sprawiło, że każdy dzień w górach miał swój niepowtarzalny klimat. Były momenty ciszy, żartów, lekkiego niepokoju na widok kości w lesie i zachwytu nad bajkowymi krajobrazami. Takie wyprawy przypominają, że najpiękniejsze wspomnienia tworzą się nie tylko na szczytach, ale przede wszystkim w drodze – szczególnie, gdy dzieli się ją ze znajomymi.
Co dalej?
A przed nami kolejne cele! Rok 2024 zapowiada się pod znakiem Korony Gór Polski. Pierwsza część to Sudety: od Gór Kaczawskich aż po Ślężę. Nowe przygody, nowe szlaki i nowe historie do opowiedzenia.
Nie przegap żadnych relacji!
🔗 Wskakuj do nas na Facebooka
























