MALOWNICZE PIENINY I NIE TYLKO...
SPIS TREŚCI
TogglePieniny – małe góry, wielkie wrażenia
Malownicze Pieniny to góry z charakterem – niewysokie, ale pełne uroku i zaskoczeń. Wapienne skałki wyrastają tu z zieleni jakby ktoś rozrzucił je artystycznie, a Dunajec płynie krętą trasą, jakby nie mógł się zdecydować, gdzie chce być. To idealne miejsce na wędrówkę z widokiem, który zapiera dech – ale bez potrzeby tlenowej maski. Zamiast pośpiechu: spokój, świeże powietrze i zanim się obejrzysz, będą Twoją górską miłością.
Wakacje 2015 – sercem w malowniczych Pieninach (i trochę dalej)
Rok 2015. Pytanie: gdzie na wakacje? Odpowiedź bez wahania: góry! I to nie byle jakie – Pieniny! Malownicze Pieniny! Zakotwiczyliśmy w Sromowcach Niżnych, miejscu cichym, spokojnym, a przy tym strategicznie położonym – blisko na szlaki, rzut beretem na spływ Dunajcem, a zamki czekają za rogiem.
Nazajutrz ruszyliśmy na rekonesans do Szczawnicy. Urokliwe miasteczko, park przyjemny, ale… Grajcarek, czyli rzeczka przez środek, zapisała się w pamięci głównie zapachem, którego lepiej nie opisywać.
W kolejny dzień przekroczyliśmy granicę pieszo, żeby spojrzeć na te same góry z innej perspektywy, czyli z tratwy. Spływ Dunajcem to było coś! Widoki tak piękne, jakby je Photoshop malował. A że nie mogliśmy się oprzeć urokowi szczytów, to jeszcze tego samego dnia weszliśmy na szlak prowadzący na Sokolice i Trzy Korony. Widok: bajka. Nogi: już mniej bajkowe, ale warto było każdej kropli potu.
A skoro zamki w okolicy, to następnego dnia ruszyliśmy na objazdówkę: Niedzica i Czorsztyn. Dwa różne klimaty, ale oba piękne.
Po dawce historii przyszedł czas na zmiany środków lokomocji – wskoczyliśmy na rowery i ruszyliśmy wzdłuż Dunajca w stronę Szczawnicy. Trasa rowerowa – rewelacja. A że dzieciak domagał się dodatkowych atrakcji, zahaczyliśmy o park linowy w Krościenku. Dziecko zadowolone, dorośli też, bo trochę odpoczęli… przynajmniej do czasu, aż trzeba było znowu pedałować z powrotem.
Potem przyszła kolej na wąwóz Homole. Piękny plan, tylko że nasze nogi miały już inne zdanie. Po krótkiej próbie poddaliśmy się – widocznie przyroda miała dla nas inne plany (czytaj: leżak i odpoczynek).
W kolejnym dniu znów zawitaliśmy na stronę słowacką – miało być lekko, sielankowo i spacerowo. Było… do momentu, aż pojawiły się muchy. I to nie takie z przypadku – prawdziwa zorganizowana eskadra, która skutecznie zniechęciła nas do kontynuowania wyprawy. Ewakuacja była szybka i jednogłośna.
Na finał, jakby nam było mało, ruszyliśmy z rana do Zakopanego. Z Polany Białczańskiej poszliśmy na nogach do Morskiego Oka – pierwszy raz bez wspomagania końmi. Trud się opłacił – wysokie góry przywitały nas widokiem, który na długo został w oczach (i w galerii zdjęć).
W drodze powrotnej do Poznania – jeszcze jeden przystanek: Energylandia w Zatorze. Fajna zabawa, adrenalina na miejscu, tylko… niech was ręka boska broni nie w niedzielę w sezonie wakacyjnym. Tłumy, kolejki, hałas – survival inny niż górski.
Pieniny nas totalnie oczarowały. Malownicze, spokojne, różnorodne – idealne dla dużych, małych i tych średnio wypoczętych. Z całego serca polecamy – i to nie tylko dlatego, że wtedy jeszcze nie bolały nas kolana!
Atrakcje
✅ spływ Dunajcem
✅ Jezioro Czaorsztyńskie https://piepn.gov.pl/zamek-w-czorsztynie
✅ zamek w Niedzicy https://zamekniedzica.pl/
✅ zamek w Czorsztynie
✅ trasa rowerowa Sromowce Niżne- Szczawnica
✅ park linowy w krościenku https://www.ablandia.pl/
Wędrówka na Sokolicę i Trzy Korony
data 22.07.2015
Sokolica
(747 m n.p.m.)
Czertezik
(772 m n.p.m.
Czerteż
(774 m n.p.m.)
Trzy Korony
(982 m n.p.m.)
PASMO: PIENINY ŚRODKOWE
ŁAŃCUCH: KARPATY
Sokolica – królowa selfiaków i nieoficjalna ambasadorka malowniczych Pienin. Ten malowniczy szczyt w północno-wschodniej części Pienin Środkowych, w uroczych Pieninkach, znajduje się na terenie Pienińskiego Parku Narodowego. Znana głównie z legendarnej sosny, która przez lata z wdziękiem pozowała do zdjęć bardziej niż niejeden influencer. Niestety, sosna została nadłamana w 2018 roku podczas akcji ratunkowej – ale nawet z „fryzurą” w nieładzie wciąż robi wrażenie! Widok z Sokolicy? Taki, że dech zapiera – i to nie tylko z wysiłku!
Czertezik – drugi co do wysokości szczyt Pieninek w Pieninach Właściwych. Leży między Czerteżem a Sokolicą, oddzielony od niej przełęczą Sosnów. Zbudowany z wapieni krynoidowych, ma strome, miejscami skaliste stoki opadające ku Dunajcowi. Przez szczyt biegnie Sokola Perć, a na wierzchołku znajduje się punkt widokowy z barierką, skąd roztacza się panorama Przełomu Dunajca.
Czerteż – najwyższy w Pieninkach, więc król niewysokich, ale dumnych szczytów. Między Czertezikiem a Ociemnym Wierchem, od południa podcięty stromym urwiskiem z wiekowymi sosnami. Ze szczytu rozciąga się widok jak z pocztówki: Sokolica, Trzy Korony i Przełom Dunajca w jednym kadrze.
Trzy Korony – najwyższy szczyt Pienin Środkowych, dumnie wznoszący się w Masywie Trzech Koron. Nazwa sugeruje, że to królewska sprawa – i słusznie! Panorama z platformy widokowej potrafi sprawić, że nawet największy sceptyk górskich wędrówek powie: „Wow!”. Krótko mówiąc – warto się wspiąć, choćby po to, żeby potem z dumą powiedzieć: „Byłem, widziałem, zdobyłem!”.
Przebieg szlaku:
- Szczawnica Niżna
- Szczawnica, skrzyżowanie przy Orlicy
- Szczawnica, Pawilon Wystawowy Pienińskiego Parku Narodowego
- Przeprawa pod Sokolicą
- Pod Sokolicą
- Sokolica
- Pod Sokolicą
- Przełęcz Sosnów
- Czertezik
- Czerteż
- Burzana
- Polana Wyrobek
- Przełęcz Szopka
- Trzy Korony
- Przełęcz Szopka
- Szopczański Potok
- Schronisko PTTK Trzy Korony
- Sromowce Niżne
Podsumowanie
Malownicze Pieniny urzekły nas spokojem, zielenią i widokami, które zostają w głowie na długo. Wędrowaliśmy między wapiennymi skałkami, podziwialiśmy zakręty Dunajca i chłonęliśmy świeże górskie powietrze – bez pośpiechu, za to z szerokim uśmiechem. To góry, do których chce się wracać.
Co dalej?
A to jeszcze nie koniec!
Zajrzyj do kolejnego wpisu – tam czekają pienińskie zamki
Nie przegap żadnych relacji!
🔗 Wskakuj do nas na Facebooka













































