KASPROWY WIERCH I DOLINA KOŚCIELISKA
SPIS TREŚCI
ToggleTatry z ekipą – śnieg, kolejki i bałwanek we wrześniu.
W 2013 roku znów poczuliśmy zew gór! Tym razem krótki, ale intensywny wypad w Tatry, z grupką znajomych i trójką dzieci. Po drodze część naszej ekipy wpadła jeszcze do Wieliczki — w końcu odrobina soli nikomu nie zaszkodzi przed górską wyprawą!
Następnego dnia plan był prosty: Kasprowy Wierch! Tylko że… zanim dostaliśmy się na szczyt, musieliśmy stać w kolejce do kolejki. I to nie byle jakiej! Wymarznięci, zmarznięci i przemarznięci – wszyscy zgodnie uznaliśmy, że może lepiej było ruszyć pieszo. Ale jak już wjechaliśmy, to… radość jak u dzieci w wesołym miasteczku. Widok z góry? Szczyt pokryty śniegiem, jak w styczniu! Tylko że to był wrzesień.
Z powrotem postanowiliśmy zejść na nogach – i to była dobra decyzja. Wędrówka z naszą rozgadano-roześmianą ekipą była czystą przyjemnością. Początek szlaku? Śnieg po kolana, śnieżki w locie i bałwanek z charakterem. Ubrania – całkiem nieźle dobrane, choć chociaż raczki byłyby zalecane.(Niby poślizgów nie było, ale lepiej dmuchać na zimne).
Marsz był wymagający, a dzień – niestety – nie z gumy. Przez późny start ostatnie metry pokonywaliśmy już o zmierzchu. Lekcja na przyszłość? W góry ruszać z rana, szczególnie we wrześniu, kiedy dzień potrafi zniknąć szybciej niż batonik z plecaka.
Kolejnego dnia miał być Giewont, ale złapało mnie przeziębienie. Zamiast krzyża na szczycie była więc Dolina Kościeliska – piękna, spokojna, idealna na regenerację. Świetna dla rodzin, nawet z wózkiem! Dzień spędzony wśród przyjaciół, szumu potoku i… niezdobytych szczytów, bo niestety musieliśmy wracać. Znajomi zostali i Giewont zdobyli – ale i tak nikt nie miał pretensji, bo góry poczekałyby na nas jeszcze nie raz.
⸻
Polecamy na początek:
• Kasprowy Wierch – dla tych, co lubią wysoko, ale z opcją na łatwiznę
• Dolina Kościeliska – spokojna, szeroka, nawet dla wózków.
Obie trasy świetne na górski start – dla dzieci, i dla dorosłych z duszą dziecka.
Kasprowy Wierch - trasa i mapa szlaku
20.09.2023
Kasprowy Wierch
(1987 m n.p.m.)
szczyt z Korony Polskich Tatr
Pośredni Goryczkowy Wierch
(1874 m n.p.m.)
szczyt z Korony Polskich Tatr
Goryczkowa Czuba
(1912 m n.p.m.)
szczyt z Korony Polskich Tatr
Goryczkowa Czuba
(1912 m n.p.m.)
szczyt z Korony Polskich Tatr
Pośrednia Sucha Czuba Kondracka
(1844 m n.p.m.)
Suchy Wierch Kondracki
(1895 m n.p.m.)
PASMO:TATRY ZACHODNIE
ŁAŃCUCH: KARPATY
Przebieg szlaku w dół:
- Kasprowy Wierch i
- Pośredni Goryczkowy Wierch
- Goryczkowa Czuba
- Pośrednia Sucha Czuba Kondracka
- Suchy Wierch Kondracki
- Przełęcz Kondracka
- Hala Kondratowa
- Schronisko PTTK im. Władysława Krygowskiego
- Polana Kaletówka

Znajduje się na granicy polsko-słowackiej, w głównej grani Tatr. Popularny i często „oblężony” szczyt, do którego można dostać się pieszo lub kolejką z Kuźnic (dla tych, co wolą zacząć od widoków zamiast od potu). To ważny węzeł szlaków – można stąd ruszyć w różne strony świata (albo chociaż Tatr). Zimą – narciarski raj. Latem – tłumny punkt widokowy z zapierającą dech panoramą.

Nieco niższy niż Kasprowy, ale nadal malowniczy. Leży w bocznej grani, między Goryczkową Czubą a Kasprowym. Mało wyrazisty szczyt, raczej przystanek z widokami niż cel sam w sobie. To tu zaczynasz się cieszyć, że idziesz granią, a nie pod górę przez las.

Choć nazwa brzmi jak coś puchatego i milutkiego, to Czuba ma charakter – strome podejście i spore przewyższenie. Ze szczytu roztacza się szeroka panorama: Tatry Wysokie, Giewont, Czerwone Wierchy. Idealne miejsce na zdjęcia – o ile nie walczysz akurat z wiatrem.

Mało znany, ale urokliwy odcinek grani. Nazwa może i „sucha”, ale krajobraz jest soczysty. To fragment grani prowadzącej w stronę Kondrackiej Przełęczy. Tu robi się ciszej, spokojniej – tłumy z Kasprowego już zostały z tyłu.

Jeden z mniej uczęszczanych szczytów w paśmie Czerwonych Wierchów. Trochę schowany, ale oferuje piękne widoki i daje wrażenie „głębokich Tatr”. Niby suchy, ale niejednego turystę zmoczył potem.
Spacer Doliną Kościeliską
Dolina Kościeliska – jedna z tych dolin, co to się nie patyczkują i idą na całość: od samych podnóży Tatr aż po ich główną grań. Nazywa się “walna”, ale nie dlatego, że coś komuś przywaliła – po prostu taka z niej konkretna, pełnowymiarowa dolina. Startuje w Kirach i prowadzi przez bajkowe lasy, wapienne skały, potoki szumiące jak góralska kapela i jaskinie, w których echo ma się dobrze. Idealna na rodzinny spacer, randkę z plecakiem albo spokojne zgubienie się w naturze (byle nie dosłownie!).
Podsumowanie
Kasprowy Wierch i Dolina Kościeliska to kolejne niezapomniane górskie przygody pełne pięknych widoków, wyzwań i natury w najlepszym wydaniu. Było intensywnie, malowniczo i inspirująco!
Co dalej?
Następny cel to Karkonosze — wybieramy się do Szklarskiej Poręby i na Szrenicę, gdzie czekają kolejne piękne trasy i góry do odkrycia.
Nie przegap żadnych relacji!
🔗 Wskakuj do nas na Facebooka










